Tu jesteś:

blog.trustnet.pl   >  Posty oznaczone tagiem: projektowanie stron www

Trustnet na PHPCon2010

Dnia 21. Maja miał miejsce pierwszy ogólnopolski zlot entuzjastów i programistów języka PHP  – PHPCon Poland 2010 zorganizowany przez PLUG. Oczywiście nie mogło tam zabraknąć silnej reprezentacji programistów  firmy Trustnet .
Zjazd miał miejsce w malowniczej miejscowości Huta Szklana, położonej niedaleko Puszczy Świętokrzyskiej. W ciągu trzech dni mieliśmy przyjemność  uczestniczyć w 12 prelekcjach dotyczących zagadnień związanych zarówno bezpośrednio z projektowaniem i implementacją projektów w PHP, jak i bardziej uniwersalnych tematów traktujących  o prawach autorskich, czy problemie walki ze spamem.

Większość wykładów, może z wyłączeniem prelekcji samego sponsora imprezy, stała na wysokim poziomie. Interesujący wykład dał niejaki Zyx, opowiadając o rozwijanym przez siebie autorskim systemie szablonów – Open Power Template. Projekt w ciekawy sposób podejmuje problem separacji warstwy logiki aplikacji od widoku, dając projektantowi szablonu do dyspozycji zestaw instrukcji osadzanych bezpośrednio w kodzie szablonu. Programista na wejściu instrukcji  określa jedynie rodzaj spodziewanych danych wejściowych i format ich prezentacji, zaś całą resztą: algorytmami renderowania, przygotowywania danych do wyświetlenia, zajmuje się sam system szablonów.
Mimo że do prezentacji podszedłem z lekkim dystansem, to być może w przyszłości pokuszę się o przetestowanie OPT w praktyce.

Duże zainteresowanie wzbudziły dwie prelekcje dotyczące systemów cachowania . Pierwsza z nich ogólnie zarysowała tematykę wielopoziomowego cachowania aplikacji skali biznesowej, z wykorzystaniem do tego  klastrów i serwerów dedykowanych, wyznaczonych wyłącznie do cachowania  newralgicznych danych. Druga, bardziej konkretna, traktująca o wysokiej wydajności systemie buforowania obiektów Memcached, o którym można przeczytać w relacji mojego kolegi tutaj.

Niestety prezentacja, na którą osobiście czekałem najbardziej o Architekturze Plug-in w PHP,  nie powaliła mnie na kolana.

Sam temat jest obecnie wyjątkowo ciekawy, ze względu na ogólną  potrzebę pisania aplikacji w sposób szybki, przy jednoczesnej minimalizacji nakładów pracy. Łatwo wyobrazić sobie jakim ułatwieniem byłoby składanie aplikacji z gotowych modułów na konkretne żądanie klienta. Jednak zaprojektowanie aplikacji  w oparciu o koncepcję autonomicznych części, „klocków” realizujących pewne samodzielne zadania jak  autoryzacja, blog czy sklep nie jest trywialne. Pojawia się szereg podstawowych problemów…

  • Które warstwy architektury MVC odpowiadałyby za poszczególne zadania: rozdzielania żądań, rejestrowania pluginów, implementacji usług, wyrejestrowywania?
  • W jaki sposób zaprojektować aplikację, w taki sposób żeby moduły pozwalały na manipulację wzajemnymi zależnościami?
  • Jak w łatwy sposób rozszerzać funkcjonalności poszczególnych modułów?
  • Czy rejestrować wszystkie pluginy jednocześnie?

Niestety część  z tych pytań pozostała dla mnie bez odpowiedzi. Owszem prelekcja zawierała fragmenty listingów, jednak sama koncepcja wydaje się zbyt złożona i wiąże się z szeregiem skomplikowanych inżynieryjnych pojęć  – kontenera wstrzykiwania zależności, szczegółów implementacji architektury EDA, których omówienie w tak krótkim czasie, jest niemożliwe.

Podsumowując, zjazd był dla mnie nie tylko zastrzykiem nowych informacji, świetną okazją do poznania ludzi z branży, wymiany doświadczeń i dyskusji na temat realizowanych projektów, ale również bodźcem do dalszego poszerzania wiedzy i szukania coraz to lepszych programistycznych rozwiązań.

okleiliśmy się … na lato :)

Długo się zbieraliśmy i wreszcie mamy gotowe: oklejone naszym logo samochody firmowe. Będzie nas teraz mam nadzieję częściej widać w mieście – tym bardziej zapraszamy do korzystania z usług ….

Przygotowania do oklejenia samochodów
Przygotowania do oklejenia samochodów
już za chwileczkę, już za momencik
już za chwileczkę, już za momencik
kleimy, kleimy
kleimy, kleimy
kolejka samochodów do oklejania czeka
kolejka samochodów do oklejania czeka
niektóre samochody "już po", inne "przed"
niektóre samochody „już po”, inne „przed”
pięknisie ...
pięknisie …
sponsorem (no może nie do końca sponsorem) była firma Impressia z Częstochowy
sponsorem (no może nie do końca sponsorem) była firma Impressia z Częstochowy

Cachowanie na PHPCon

W Skrócie przedstawiam krótka recenzję według  mnie najciekawszego wykładu na PHPCon. Wykład prowadzony przez Przemysława Pawliczuka. Zagadnienie omówione bardzo szczegółowo. Omówiono wiele sposobów cashowania (memcache, redis, shmop, wincache). Oprócz omówienia technologii wspomagających cachowanie wskazano także, na jakie dane należy w głównej mierze zwrócić uwagę. Wąskim gardłem oczywiście zawsze będzie baza danych i to tutaj należy skupić najwięcej uwagi. Cashować należy także fotografie (generowane w locie miniatury), skomplikowane obliczenia, fragmenty wygenerowanego kodu HTML, konfigurację skryptu itd. Wielopoziomowe cachowanie, które głównie było omawiane na wykładzie przeznaczone jest do bardzo dużych aplikacji, gdzie skomplikowane obliczenia lub zapytania do bazy są wykorzystywane w wielu miejscach (np. Jedno zapytanie wykorzystywane jest do wyświetlania katalogu produktów, generowania plików XML itd.).  W przypadku niewielkich projektów bardzo ciekawym pomysłem wydaje się być cashowanie  fragmentów strony lub całych stron internetowych.  Przykładem realizacji takiego pomysłu może być tworzenie tymczasowych statycznych plików HTML z dynamicznych treści i przekierowanie użytkownika bezpośrednio na te pliki (z pominięciem index.php). W ten sposób można błyskawicznie wyświetlić treść użytkownikom pomijając CAŁKOWICIE interpreter. W tym przypadku zysk zmniejszenia zużycia mocy procesora kosztem zwiększenia ilości danych jest nieporównywalny (oczywiście do granicy limitu miejsca na serwerze). W przypadku komercyjnych produktów takich jak sklepy internetowe, szybkość działania aplikacji jest bardzo ważnych czynnikiem przekładającym się bezpośrednio na obroty klienta.

żałoba narodowa a poprawność budowania stron www

Kolejna żałoba narodowa – tym razem długa i poważna. Po Prezydencie i wielu ważnych osobach. Pomijam wszystkie kwestie narodowościowe i ludzkie. Poniżej pisze tylko o aspekcie technicznym. Z żałobami jest tak, że część firm, a już na pewno instytucji chce być na czasie i mieć na stronie kir, a najczęściej całą stronę w skali szarości. Oczywiście w ważnych żałobach trzeba to zrobić szybko. Żałoby nikt nie przewiduje z góry … (choć w połowie żałoby już się dało słyszeć dowcipy, jak to jedna wielka korporacja zadzwoniła do swojego podwykonawcy odpowiedzialnego za stronę www zlecając mu stronę czarno-białą. A ponieważ firma podwykonawcza to był tzw. outsourcing w Indiach to padła odpowiedź, że TAKIE zlecenia to trzeba przekazywać tydzień wcześniej …).

Co ma poprawność kodu i trzymanie się poprawnych zasad projektowania stron www do żałoby ? Ano sporo. Żałoba nie wybiera – tym razem zaczęło się w sobotę. Pierwszy telefon o przebudowę strony na wersję żałobną dostałem ok. 10.15. Chodziło o stronę z gatunku politycznych. Potem były kolejne telefony i maile. Jak się przerabia stronę na czarno-białą. Ciężko przebudować banner na czarno-biały, gdy jest on we flashu, a źródła ma się w … no właśnie – dobre pytanie gdzie … pewnie w jakimś backupie z komputera grafika, bo strona jest np. sprzed 1-2 lat ? Zatem trzeba sobie poradzić inaczej – szczególnie, że rzeźbienie we flashu, który się składa z kilku fotek, efektów itd jest niekoniecznie wykonywalne „od ręki”. I tutaj zaczyna się kwestia poprawności kodu. Pod każdym flashem powinien być identyczna grafika ale już statyczna w jpg. I tak faktycznie my robimy nasze strony www. Co zatem zrobić ? ściągnąć obrazek jpg, który jest pod flashem, w photoshopie dwa kliknięcia i mamy wersję czarno-białą. Wrzucamy na serwer i potem wystarczy postawić w kodzie znaczek komentarza przy wywołaniu flasha. Proste ? Proste pod warunkiem, że jest przygotowane kiedyś, podczas budowy strony. Zakomentowanie flasha nie spowodowało nic, oprócz wyświetlania statycznej grafiki znajdującej się pod nim. Nieważne, że aktualnie często mówi się o tym, że tego nie warto robić, bo „przecież flasha każdy ma na komputerze”. W takich przypadkach bardzo doceniłem stare, poprawne podejście.