Tu jesteś:

blog.trustnet.pl   >  Przeglądasz archiwum kategorii: programowanie

Praktyki letnie dla studentów (programiści)

Firma Trustnet zaprasza każdego roku studentów – programistów na miesięczne praktyki wakacyjne, które studenci muszą odbyć w ramach studiów. Nasza firma, jako jedna z większych w regionie w miesiącach lipcu i sierpniu przyjmuje po 2 studentów w każdym miesiącu na praktyki letnie.

Praktyki w naszej firmie nie polegają na parzeniu kawy !

Założenia do praktyk:

  • Podczas praktyk student będzie miał konkretne zadanie programistyczne do wykonania. Zadania są tak przygotowane, żeby można było wykonać je w ok. miesiąc.
  • Podczas wykonywania zadania programistycznego student dostaje kompletne stanowisko programistyczne lub pracuje na własnym sprzęcie (do wyboru).
  • Jesteśmy firmą projektującą aplikacje webowe, zatem programujemy w php.
  • Student jest w biurze najczęściej w godzinach 9-15.
  • Praktyki odbywają się w sali programistów Trustnet, zatem ma się wgląd w realne metody pracy naszych programistów, rozmowy o Klientach, o sposobach rozwiązywania problemów, rozmowy o nowych koncepcjach.
  • Zadanie programistyczne, które dostaje student jest niekomercyjne, tj. nie planujemy go sprzedać. Podczas pracy czasem przekazujemy praktykantom również drobne zadania z zakresu wykonywania modyfikacji komercyjnych stron naszych Klientów – niemniej zawsze pod okiem programisty lub koordynatora projektów.
  • Kod, który tworzą nasi praktykanci podczas praktyk jest co jakiś czas oceniany pod kątem stylu pisania, komentowania kodu itp. Wykonują to nasi doświadczeni programiści. Oceniana jest również w późniejszym etapie tzw. „usability” aplikacji, którą projektują praktykanci. Jest to wykonywane najczęściej przez opiekuna praktyk lub koordynatora projektów.
  • Pomimo faktu, że praktykant ma zadanie i pracuje nad nim w biurze, rozumiemy, że praktyki są tylko praktykami a nie regularną pracą, zatem solidne wykonanie zadania leży wyłącznie w gestii praktykanta :-)

Przykładowa aplikacja do napisania w sierpniu 2011:

Program do przygotowywania list typu TO DO dla pracowników – jest dowolnie wielu pracowników, którzy dostają zadania do wykonania (np. poprawki w wykonanych już projektach programistycznych). Etap 1: każdy widzi listę zadań do wykonania przez innych programistów, programiści mogą odhaczać zadania jako „wykonane”. Lista zadań ma tytuł, treść, ew. załączniki. Etap 2: dodanie logowania pracowników. Etap 3: pracownicy mają uprawnienia – koordynator może przydzielać zadania, a pracownicy mogą tylko komentować swoje zadania. Etap 4 ….

Poniżej przykładowe ocena kodu i uwagi naszych programistów:

Wtrącę swoje 5 groszy jeżeli chodzi o styl pisania. Jakby na uczelni jeszcze uczył jeszcze Dr Pluta to by wam marudził o to, ale że mnie o tym marudził to ja to marudzenie przekaże wam.

  • nie piszemy nazw zmiennych po polsku (w firmach nie do przyjęcia),
  • w klasach powinno się upchać trochę więcej logiki np. klasa *user*,
  • część funkcjonalności z klasy *zad_uzytkownikow* (nota bene nie używamy słów obraźliwych w stosunku do nikogo. Słowa *dupa* czy *zad* są nie na miejscu:), przeniósłbym do klasy *user*. Czyli interfejs klasy user mógłby zawierać metody: get_user, get_user_comments, get_user_tasks itd.

 

Przykładowy fragment oceny Opiekuna Praktyk:

Każdy z Was dostał dostęp do konta hostingowego [...] Proszę pamiętać na przyszłość:

  1. Klient, który zamawia aplikację chce ją otrzymać, a aplikacja na localhoscie nie istnieje (!)
  2. Rozplanowanie prac: jeżeli jest za mało czasu (a raczej ZAWSZE jest w projekcie za mało czasu) należy aplikację tak projektować, żeby klient dostał aplikację działającą w tym zakresie co jest gotowe. Część rzeczy niegotowych może nie działać, ale klient musi zobaczyć coś działającego. Dla mnie jako dla potencjalnego klienta Wasze aplikacje w tym momencie nie istnieją, bo zostały przesłane tylko mailem jako pliki .zip. Oprócz plików powinny zostać zainstalowane na serwerze do „poklikania”.

Zapraszamy do kontaktu studentów, którzy chcieliby podczas praktyk rozwinąć swoje umiejętności programistyczne i nauczyć się czegoś ciekawego.

Oracle i moduł php

Instalowanie modułu php pdo_oci może przyprawaić administratorów o ból głowy a google podaje wiele rozwiązań, które w więszości dotyczą starszych wersji oracle lub kończą się niepowodzeniem. W przypadku bazy danych Oracle Express Edition i modułu pdo_oci instalacja przebiega w następujący sposób:

  • Ściągamy pakiety: oracle-instantclient-basic-10.2.0.4-1.x86_64.rpm oraz oracle-instantclient-devel-10.2.0.4-1.x86_64.rpm ze strony oracle
  • Instalujemy pakiety:
    rpm -Uvh oracle-instantclient-basic-10.2.0.4-1.x86_64.rpm
    rpm -Uvh oracle-instantclient-devel-10.2.0.4-1.x86_64.rpm
  • W przypadku dystrybucji 64-bit w  katalogach /usr/lib/oracle/10.2.0.4/ oraz /usr/include/oracle/10.2.0.4/ tworzymy symlink client do katalogu client64:
    ln -s client64 client
  • Ściągamy moduł pdo_oci za pomocą pecl-a i rozpakowujemy źródła:
    pecl download PDO_OCI
    tar zxf PDO_OCI-1.0.tgz
  • Po rozpakowaniu źródeł wchodzimy do katalogu PDO_OCI-1.0 i tworzymy środowisko do zbudowania modułu php:
    cd PDO_OCI-1.0 && phpize
  • Budujemy moduł pdo_oci:
    ./configure --with-pdo-oci=instantclient,/usr,10.2.0.4
    make && make test
  • Zbudowany moduł pdo_oci.so kompiujemy do katalogu z modułami php:
    cp modules/pdo_oci.so /usr/lib/php5/extensions
  • Ostatnim etapem jest dodanie biblioteki do php.ini oraz restart serwera www
    echo "extension=pdo_oci.so" >> php.ini
    /etc/init.d/apache2 restart

piątek, 3 Czerwiec, 2011


Zaszufladkowany do Linux, PHP, programowanie, serwery

140 tysięcy aplikacji i 3 miliardy ściągnięć…

Takimi wynikami chwali się sklep z aplikacjami dla urządzeń mobilnych giganta zza oceanu, z jabłuszkiem w logo. Robi wrażenie, tym bardziej, że trend zapotrzebowania na rozwiązania mobilne jest zdecydowanie wzrastający. Do takiego stanu rzeczy w znacznym stopniu przyczyniają się giganci rynku, którzy sami napędzają koniunkturę i forsują swoje (wzajemnie niekompatybilne) mobilne rozwiązania. Oczywiście polski rynek to nie ta skala, a i moda na rozwiązania mobilne, nie jest jeszcze tak powszechna jak za oceanem. Trudno jednak negować fakt, że internet mobilny jest obok, rozwija się i nigdzie się nie wybiera. Im wcześniej zdamy sobie sprawę z tego faktu, tym lepiej. Dlaczego zatem nie ugryźć kawałka tego lukratywnego „mobilnego” tortu?

Podstawowym problemem jest mnogość platform systemowych w urządzeniach mobilnych (Android, iOS, Symbian, Windows Mobile) i ich wzajemna niekompatybilność. Decydując się dzisiaj na projekt aplikacji natywnej – czyli takiej która działa bezpośrednio na urządzeniu – musimy korzystać z dedykowanego zestawu narzędzi (SDK) dla danej platformy. Co w przypadku, gdy zależy nam na przenośności, wiąże się z pisaniem wielu wersji tej samej aplikacji na poszczególne systemy – dodatkowy czas i koszty. Jednak wraz z obecnym gwałtownym rozwojem aplikacji typu RIA, i coraz wiekszymi możlwiościami przeglądarek, pojawia się alternatywne rozwiązanie…

Mobilne aplikacje webowe – uruchamiane w przeglądarce urządzenia przenośnego, funkcjonujące na zasadzie „otwórz przeglądarkę, wpisz adres URL i ciesz się swoją aplikacją”.

Już teraz rozwiązania te oferują wygląd i funkcjonalność zbliżoną do tych, oferowanych przez aplikacje natywne, a wraz z wejściem na rynek zaawansowanych rozwiązań jak ustandaryzowana obsługa audio i wideo, grafika 3D wspierana przez WebGL (dla gier 3D i modelowania), obsługa grafiki 2D i animacji, usprawnienia komunikacji, wsparcie dla geolokalizacji, lokalne magazyny danych, bazy SQL, cachowanie zasobów (tak, że będą dostępne po przejściu w tryb offline) przeglądarka stanie się kompleksowym graficznym środowiskiem do uruchamiania aplikacji.

Dodatkowym atutem, są pojawiające się, znakomite narzędzia jak Sencha Touch - pierwszy oparty na HTML5, wieloplatformowy framework dla twórców aplikacji mobilnych. Powstały z połączenia lidera rynku rozwiązań biznesowych – biblioteki komponentów Ext JS, służącej do szybkiej budowy interfejsów i bogatych aplikacji internetowych (nasz firmowy CMS) wraz z jedną z najlepszych bibliotek Javascript dla urządzeń mobilnych – JQTouch.

Z pomocą Sencha Touch, będziemy mogli pisać aplikacje do złudzenia przypominające rozwiązania znane z telefonów Apple’a, obsługiwane zaawansowanymi zdarzeniami dotykowymi, oferujące dowolną funkcjonalność: od mobilnego uzupełnienia systemów do zarządzania kontaktami z klientami, przez biurowe aplikacje raportująco-użytkowe, po aplikacje do zarządzania sieciowym łańcuchem dostaw (SCM).

Mimo, że obecnie prym nadal wiodą aplikacje natywne (póki co szybsze i bardziej niezawodne), to przyszłość mobilnych aplikacji webowych i tego stosunkowo młodego rynku maluje się kolorowo. Wraz z rozwojem nowych narzędzi i technologii, środek ciężkości projektowania mobilnego będzie przesuwał się w stronę aplikacji przeglądarkowych. Pokonanie obecnych słabości tych rozwiązań, jest tylko kwestią czasu – kombinacja wzrastającej mocy obliczeniowej urządzeń przenośnych, dalszy rozwój WebKita, większa ilość RAM, nowy interpreter Javascript – Nitro, to tylko niektóre przesłanki pozwalające z całą stanowczością twierdzić, że sieć stanie się nieuchronną platformą zarówno dla aplikacji mobilnych jak i tradycyjnych.

Trustnet na PHPCon2010

Dnia 21. Maja miał miejsce pierwszy ogólnopolski zlot entuzjastów i programistów języka PHP  – PHPCon Poland 2010 zorganizowany przez PLUG. Oczywiście nie mogło tam zabraknąć silnej reprezentacji programistów  firmy Trustnet .
Zjazd miał miejsce w malowniczej miejscowości Huta Szklana, położonej niedaleko Puszczy Świętokrzyskiej. W ciągu trzech dni mieliśmy przyjemność  uczestniczyć w 12 prelekcjach dotyczących zagadnień związanych zarówno bezpośrednio z projektowaniem i implementacją projektów w PHP, jak i bardziej uniwersalnych tematów traktujących  o prawach autorskich, czy problemie walki ze spamem.

Większość wykładów, może z wyłączeniem prelekcji samego sponsora imprezy, stała na wysokim poziomie. Interesujący wykład dał niejaki Zyx, opowiadając o rozwijanym przez siebie autorskim systemie szablonów – Open Power Template. Projekt w ciekawy sposób podejmuje problem separacji warstwy logiki aplikacji od widoku, dając projektantowi szablonu do dyspozycji zestaw instrukcji osadzanych bezpośrednio w kodzie szablonu. Programista na wejściu instrukcji  określa jedynie rodzaj spodziewanych danych wejściowych i format ich prezentacji, zaś całą resztą: algorytmami renderowania, przygotowywania danych do wyświetlenia, zajmuje się sam system szablonów.
Mimo że do prezentacji podszedłem z lekkim dystansem, to być może w przyszłości pokuszę się o przetestowanie OPT w praktyce.

Duże zainteresowanie wzbudziły dwie prelekcje dotyczące systemów cachowania . Pierwsza z nich ogólnie zarysowała tematykę wielopoziomowego cachowania aplikacji skali biznesowej, z wykorzystaniem do tego  klastrów i serwerów dedykowanych, wyznaczonych wyłącznie do cachowania  newralgicznych danych. Druga, bardziej konkretna, traktująca o wysokiej wydajności systemie buforowania obiektów Memcached, o którym można przeczytać w relacji mojego kolegi tutaj.

Niestety prezentacja, na którą osobiście czekałem najbardziej o Architekturze Plug-in w PHP,  nie powaliła mnie na kolana.

Sam temat jest obecnie wyjątkowo ciekawy, ze względu na ogólną  potrzebę pisania aplikacji w sposób szybki, przy jednoczesnej minimalizacji nakładów pracy. Łatwo wyobrazić sobie jakim ułatwieniem byłoby składanie aplikacji z gotowych modułów na konkretne żądanie klienta. Jednak zaprojektowanie aplikacji  w oparciu o koncepcję autonomicznych części, „klocków” realizujących pewne samodzielne zadania jak  autoryzacja, blog czy sklep nie jest trywialne. Pojawia się szereg podstawowych problemów…

  • Które warstwy architektury MVC odpowiadałyby za poszczególne zadania: rozdzielania żądań, rejestrowania pluginów, implementacji usług, wyrejestrowywania?
  • W jaki sposób zaprojektować aplikację, w taki sposób żeby moduły pozwalały na manipulację wzajemnymi zależnościami?
  • Jak w łatwy sposób rozszerzać funkcjonalności poszczególnych modułów?
  • Czy rejestrować wszystkie pluginy jednocześnie?

Niestety część  z tych pytań pozostała dla mnie bez odpowiedzi. Owszem prelekcja zawierała fragmenty listingów, jednak sama koncepcja wydaje się zbyt złożona i wiąże się z szeregiem skomplikowanych inżynieryjnych pojęć  – kontenera wstrzykiwania zależności, szczegółów implementacji architektury EDA, których omówienie w tak krótkim czasie, jest niemożliwe.

Podsumowując, zjazd był dla mnie nie tylko zastrzykiem nowych informacji, świetną okazją do poznania ludzi z branży, wymiany doświadczeń i dyskusji na temat realizowanych projektów, ale również bodźcem do dalszego poszerzania wiedzy i szukania coraz to lepszych programistycznych rozwiązań.

Cachowanie na PHPCon

W Skrócie przedstawiam krótka recenzję według  mnie najciekawszego wykładu na PHPCon. Wykład prowadzony przez Przemysława Pawliczuka. Zagadnienie omówione bardzo szczegółowo. Omówiono wiele sposobów cashowania (memcache, redis, shmop, wincache). Oprócz omówienia technologii wspomagających cachowanie wskazano także, na jakie dane należy w głównej mierze zwrócić uwagę. Wąskim gardłem oczywiście zawsze będzie baza danych i to tutaj należy skupić najwięcej uwagi. Cashować należy także fotografie (generowane w locie miniatury), skomplikowane obliczenia, fragmenty wygenerowanego kodu HTML, konfigurację skryptu itd. Wielopoziomowe cachowanie, które głównie było omawiane na wykładzie przeznaczone jest do bardzo dużych aplikacji, gdzie skomplikowane obliczenia lub zapytania do bazy są wykorzystywane w wielu miejscach (np. Jedno zapytanie wykorzystywane jest do wyświetlania katalogu produktów, generowania plików XML itd.).  W przypadku niewielkich projektów bardzo ciekawym pomysłem wydaje się być cashowanie  fragmentów strony lub całych stron internetowych.  Przykładem realizacji takiego pomysłu może być tworzenie tymczasowych statycznych plików HTML z dynamicznych treści i przekierowanie użytkownika bezpośrednio na te pliki (z pominięciem index.php). W ten sposób można błyskawicznie wyświetlić treść użytkownikom pomijając CAŁKOWICIE interpreter. W tym przypadku zysk zmniejszenia zużycia mocy procesora kosztem zwiększenia ilości danych jest nieporównywalny (oczywiście do granicy limitu miejsca na serwerze). W przypadku komercyjnych produktów takich jak sklepy internetowe, szybkość działania aplikacji jest bardzo ważnych czynnikiem przekładającym się bezpośrednio na obroty klienta.

nowy system CMS

Uruchomiliśmy nową stronę demonstracyjną naszego systemu zarządzania treścią, który wykorzystujemy do projektowania stron internetowych w firmie. Aktualnie każdy, nawet bez kontaktu z nami może obejrzeć podstawową wersję systemu edycji stron www online w przeglądarce. Strona znajduje się pod adresem www.trustcms.pl.

W Panelu dostępne są podstawowe opcje, jak edycja menu, aktualności, dodawanie podstron – wraz z pełną edycja ich zawartości w edytorze wizualnym, dodawaniem fotografii, dodaniem filmów flash, tabelami parametrów itd.

Ciekawą rzeczą jest zakładka oznaczona jako SEO, gdzie można zdefiniować takie parametry jak: title, keywords, description. Istnieje też możliwość automatycznego skopiowania tych parametrów z globalnie zdefiniowanych wcześniej opisów. Dzięki możliwości określania tych parametrów dla KAŻDEJ  podstrony pozycjonowanie strony stało się łatwiejsze – już na etapie edytorskim. SEO można dodawać do każdego elementu strony, który może funkcjonować samodzielnie, tj. np. do podstron, do kategorii podstron (gdzie podstrony po kliknięciu w punkt menu wyświetlane są jako skróty), do aktualności – zarówno do treści długiej  jak i do całej kategorii wpisów oraz do takich elementów jak kategorie fotografii, które są odpowiednikiem galerii, jak również do kategorii załączników (gdzie na jednej podstronie wyświetlane są np. pliki pdf do pobrania).