Tu jesteś:

blog.trustnet.pl

Tulipan, goździk a może róża.

Na co dzień z głowami w kodzie, tworzący strony internetowe lub konfigurujący serwery i urządzenia sieciowe,  zadbaliśmy o podkreślenie tego szczególnego dnia. Naszym dwóm Paniom, Pani Agnieszce – szefowej :) i Dianie (rządzi dziewczyna) życzymy spełnienia najskrytszych marzeń, wszelkiej pomyślności w domu i w pracy z nieraz zawieszonymi „informatykami” – składają: Wojtek, Daniel, Daniel i Daniel, Michał, Piotrek z Piotrem, Rafał i Maciek, Arek,  Adam i Konrad.

Napisano: 8 marca 2012

Autor:

Kategorie: ciekawostki

Praktyki letnie dla studentów (programiści)

Firma Trustnet zaprasza każdego roku studentów – programistów na miesięczne praktyki wakacyjne, które studenci muszą odbyć w ramach studiów. Nasza firma, jako jedna z większych w regionie w miesiącach lipcu i sierpniu przyjmuje po 2 studentów w każdym miesiącu na praktyki letnie.

Praktyki w naszej firmie nie polegają na parzeniu kawy !

Założenia do praktyk:

  • Podczas praktyk student będzie miał konkretne zadanie programistyczne do wykonania. Zadania są tak przygotowane, żeby można było wykonać je w ok. miesiąc.
  • Podczas wykonywania zadania programistycznego student dostaje kompletne stanowisko programistyczne lub pracuje na własnym sprzęcie (do wyboru).
  • Jesteśmy firmą projektującą aplikacje webowe, zatem programujemy w php.
  • Student jest w biurze najczęściej w godzinach 9-15.
  • Praktyki odbywają się w sali programistów Trustnet, zatem ma się wgląd w realne metody pracy naszych programistów, rozmowy o Klientach, o sposobach rozwiązywania problemów, rozmowy o nowych koncepcjach.
  • Zadanie programistyczne, które dostaje student jest niekomercyjne, tj. nie planujemy go sprzedać. Podczas pracy czasem przekazujemy praktykantom również drobne zadania z zakresu wykonywania modyfikacji komercyjnych stron naszych Klientów – niemniej zawsze pod okiem programisty lub koordynatora projektów.
  • Kod, który tworzą nasi praktykanci podczas praktyk jest co jakiś czas oceniany pod kątem stylu pisania, komentowania kodu itp. Wykonują to nasi doświadczeni programiści. Oceniana jest również w późniejszym etapie tzw. „usability” aplikacji, którą projektują praktykanci. Jest to wykonywane najczęściej przez opiekuna praktyk lub koordynatora projektów.
  • Pomimo faktu, że praktykant ma zadanie i pracuje nad nim w biurze, rozumiemy, że praktyki są tylko praktykami a nie regularną pracą, zatem solidne wykonanie zadania leży wyłącznie w gestii praktykanta :-)

Przykładowa aplikacja do napisania w sierpniu 2011:

Program do przygotowywania list typu TO DO dla pracowników – jest dowolnie wielu pracowników, którzy dostają zadania do wykonania (np. poprawki w wykonanych już projektach programistycznych). Etap 1: każdy widzi listę zadań do wykonania przez innych programistów, programiści mogą odhaczać zadania jako „wykonane”. Lista zadań ma tytuł, treść, ew. załączniki. Etap 2: dodanie logowania pracowników. Etap 3: pracownicy mają uprawnienia – koordynator może przydzielać zadania, a pracownicy mogą tylko komentować swoje zadania. Etap 4 ….

Poniżej przykładowe ocena kodu i uwagi naszych programistów:

Wtrącę swoje 5 groszy jeżeli chodzi o styl pisania. Jakby na uczelni jeszcze uczył jeszcze Dr Pluta to by wam marudził o to, ale że mnie o tym marudził to ja to marudzenie przekaże wam.

  • nie piszemy nazw zmiennych po polsku (w firmach nie do przyjęcia),
  • w klasach powinno się upchać trochę więcej logiki np. klasa *user*,
  • część funkcjonalności z klasy *zad_uzytkownikow* (nota bene nie używamy słów obraźliwych w stosunku do nikogo. Słowa *dupa* czy *zad* są nie na miejscu:), przeniósłbym do klasy *user*. Czyli interfejs klasy user mógłby zawierać metody: get_user, get_user_comments, get_user_tasks itd.

 

Przykładowy fragment oceny Opiekuna Praktyk:

Każdy z Was dostał dostęp do konta hostingowego [...] Proszę pamiętać na przyszłość:

  1. Klient, który zamawia aplikację chce ją otrzymać, a aplikacja na localhoscie nie istnieje (!)
  2. Rozplanowanie prac: jeżeli jest za mało czasu (a raczej ZAWSZE jest w projekcie za mało czasu) należy aplikację tak projektować, żeby klient dostał aplikację działającą w tym zakresie co jest gotowe. Część rzeczy niegotowych może nie działać, ale klient musi zobaczyć coś działającego. Dla mnie jako dla potencjalnego klienta Wasze aplikacje w tym momencie nie istnieją, bo zostały przesłane tylko mailem jako pliki .zip. Oprócz plików powinny zostać zainstalowane na serwerze do „poklikania”.

Zapraszamy do kontaktu studentów, którzy chcieliby podczas praktyk rozwinąć swoje umiejętności programistyczne i nauczyć się czegoś ciekawego.

Data Center Forum 2011

Dnia 25 – 26 maja odbyła się konferencja zorganizowana przez czołowe firmy z branży IT. Gośćmi tej konferencji byli przedstawiciele między innymi administratorzy nk.pl czy gg. Oczywiście nie zabrakło przedstawicieli naszej firmy.

Konferencja zorganizowana była w nowoczesnym hotelu w Jachrance koło Warszawy. Cały kompleks budynków hotelu i sal kongresowych był położony w malowniczym miejscu z widokiem na jezioro, otoczony zadbanym ogrodem z miejscami do rekreacji.

W tym roku cały cykl wykładów poświęcony był budowie i wyposażeniu profesjonalnej serwerowni. Dużo uwagi na wykładach było poświęcone efektywnej klimatyzacji pomieszczeń serwerowni. Zwracano uwagę na warunki, w których powinny znajdować się serwery, temperaturę wilgotność czy zapylenie oraz na energooszczędność uzyskaną dzięki zastosowaniu odpowiedniego obiegu powietrza i wydajnych klimatyzacji. Wykłady przekonały nas, że nie należy oszczędzać na warunkach pracy serwerów. Nasze nowe pomieszczenie serwerowe wyposażone będzie w dwie niezależne klimatyzacje. Dzięki najnowszemu systemowi inwerterowej klimatyzacji nasz system będzie również ekologiczny i oszczędny.

Kolejnym tematem poruszanym na wykładach było bezpieczeństwo serwerowni. Bezpieczeństwo odnoszące się zarówno do fizycznego uszkodzenia sprzętu w wyniku kataklizmów, jak i bezpieczeństwa danych przechowywanych na serwerach. Do regularnego tworzenia backup-ów czy tworzenia macierzy dyskowych nikt nie musi nas przekonywać. Natomiast naszą uwagę zwróciło, jak ważny jest odpowiedni dobór miejsca na serwerownie i sprawny monitoring. Dwie drogi niezależnego zasilania to na pewno jest nasz atut, system kamer i alarm, budując nasze data center na pewno zadbamy i o to.

Kolejny cykl wykładów poświęcony był kierunkom, w którym zmierzają najnowsze rozwiązania informatyczne. Najbardziej wydajny sprzęt oraz wirtualizacja to dziedziny, które nie umkną naszej uwadze.

Całość wykładów zamknęła uroczysta kolacja.

Napisano: 13 czerwca 2011

Autor:

Kategorie: Bez kategorii

Tagi:

Trustnet na Pingwinariach 2011

W tym roku Pingwinaria, czyli zlot miłośników i sympatyków systemu operacyjnego spod znaku pingwina, odbyły się w Spale w dniach 12-15 maja 2011. Z racji ogromnej sympatii dla owego systemu nie mogło na tej imprezie zabraknąć naszego przedstawiciela.

Udział w imprezie zaczęliśmy od piątkowego poranka, logując się w ośrodku wypoczynkowym Zacisze, w sam raz przed pierwszą sesją dnia, dotyczącą pozawłamaniowych aspektów bezpieczeństwa informatycznego. Bardzo ciekawą prelekcję poprowadził Radosław Korzeniewski, opowiadający o wdrożeniu systemu backupowego Bacula u dużego ISP. Część prelekcji była również poświęcona analizie i wdrożeniu Baculi w grupie &TP. Na koniec sesji Alex przedstawił analizę stanu obecnego, wykorzystania oraz sukcesów i porażek bytności Linuksa. Poobiednia sesja dotyczyła otwartości oprogramowania oraz przetargów publicznych, z którymi nie jest najlepiej w naszym kraju. Wieczór natomiast miło upłynął na imprezie integracyjnej przy ognisku i gitarze oraz napojach różnych ;-)

Sobota zaczęła się ciekawą sesją, dotyczącą wdrażania protokołu IPv6 m.in. w Armii Szwajcarskiej. Nawiązując do zbliżającego się World IPv6 day mało który operator sieci globalnej, nie wspominając o naszych dużych operatorach, jest przygotowany na wdrażanie nowego protokołu. Wiele przyczyn leży niestety po stronie sprzętu, zarówno klasy operatorskiej (błędy w oprogramowaniu, brak stabilności działania), jak i urządzeń przeznaczonych do użytku domowego (czy Twój router wifi obsługuje IPv6?). Sesja poobiednia dotyczyła Linuksa na urządzeniach wbudowanych – tak, Linux jest obecny w wielu telefonach komórkowych, lodówkach, dekoderach cyfrowych i wielu, wielu innych urządzeniach przydatnych w życiu codziennym. Wieczorem odbyło się walne zebranie członków PLUG, na którym również jako członkowie grupy byliśmy obecni.

Niedziela przywitała nas deszczową aurą i prelekcją na temat certyfikatów LPI, podczas której wywiązała się ciekawa dyskusja na temat sensu, jakości oraz sposobów certyfikowania. Następnie wyposażeni w puszki po kawie (a jakże), z których zrobiliśmy niskobudżetowe aparaty fotograficzne (camera obscura) ruszyliśmy na bobry, jednak deszcz skutecznie nas zawrócił do ośrodka. Po ostatniej prelekcji ukazującej potęgę wiersza poleceń nadszedł czas powrotów.

Konferencję uważamy za bardzo udaną. Wróciliśmy z głowami pełnymi nowych pomysłów, umocnieni wymianą doświadczeń z grupą administratorów oraz programistów.

Oracle i moduł php

Instalowanie modułu php pdo_oci może przyprawaić administratorów o ból głowy a google podaje wiele rozwiązań, które w więszości dotyczą starszych wersji oracle lub kończą się niepowodzeniem. W przypadku bazy danych Oracle Express Edition i modułu pdo_oci instalacja przebiega w następujący sposób:

  • Ściągamy pakiety: oracle-instantclient-basic-10.2.0.4-1.x86_64.rpm oraz oracle-instantclient-devel-10.2.0.4-1.x86_64.rpm ze strony oracle
  • Instalujemy pakiety:
    rpm -Uvh oracle-instantclient-basic-10.2.0.4-1.x86_64.rpm
    rpm -Uvh oracle-instantclient-devel-10.2.0.4-1.x86_64.rpm
  • W przypadku dystrybucji 64-bit w  katalogach /usr/lib/oracle/10.2.0.4/ oraz /usr/include/oracle/10.2.0.4/ tworzymy symlink client do katalogu client64:
    ln -s client64 client
  • Ściągamy moduł pdo_oci za pomocą pecl-a i rozpakowujemy źródła:
    pecl download PDO_OCI
    tar zxf PDO_OCI-1.0.tgz
  • Po rozpakowaniu źródeł wchodzimy do katalogu PDO_OCI-1.0 i tworzymy środowisko do zbudowania modułu php:
    cd PDO_OCI-1.0 && phpize
  • Budujemy moduł pdo_oci:
    ./configure --with-pdo-oci=instantclient,/usr,10.2.0.4
    make && make test
  • Zbudowany moduł pdo_oci.so kompiujemy do katalogu z modułami php:
    cp modules/pdo_oci.so /usr/lib/php5/extensions
  • Ostatnim etapem jest dodanie biblioteki do php.ini oraz restart serwera www
    echo "extension=pdo_oci.so" >> php.ini
    /etc/init.d/apache2 restart

Napisano: 3 czerwca 2011

Autor:

Kategorie: Linux, PHP, programowanie, serwery

profesjonalne firmy produkujące profesjonalny software

Czytam sobie ostatnio na różnych portalach o różnych nowych firmach, które produkują ciekawe dodatki do strony internetowych. Mowa o np. profesjonalnych wyszukiwarkach z podpowiedziami kontekstowymi (jak na stronie helion.pl, albo w nowej odsłonie google). W zasadzie jak oprogramowanie jest dobre – chętnie byśmy np. kupili licencję na dobre rozwiązania do zaimplementowania jako element naszego systemu.

Znalazłem jedną z takich firm (nazwijmy ją firmą „F”). Produkuje rozszerzenie, które pasowałoby do naszego sklepu internetowego (celowo nie napiszę o jaką funkcjonalność chodzi). Firma dość mocno się reklamuje, zamieszcza sponsorowane artykuły o swoim produkcie – generalnie marketing jest ok. Niestety jedynym kontaktem do tej firmy był formularz kontaktowy na ich stronie (pachnie „ziomalstwem”, bo nie ma nawet kawałka numeru telefonu) – po jego wypełnieniu miał się zgłosić przedstawiciel i przedstawić ofertę.

Wypełniłem formularz :)

Po jednym dniu otrzymałem maila mniej więcej o treści (zachowuję treść oryginalną):

„W tej chwili nasza oferta skierowana jest do dużych sklepów, chociaż bardzo chcielibyśmy zagospodarować również resztę rynku. Nasz najniższy abonament wynosi  490 zł/mies., co dla właścicieli małych sklepów jest wydatkiem zbyt wysokim. Nie posiadamy w tej chwili taniego rozwiązania dla nich, jednak planujemy już wprowadzenie takiej usługi.

Chętnie nawiążemy współpracę z Państwem, natomiast chcemy wiedzieć, jak wyobrażacie sobie wprowadzenie produktu „F” do swojej oferty. Z naszego punktu widzenia najlepszym modelem byłoby duże wdrożenie systemowe i rozliczenia w postaci stałego miesięcznego abonamentu od każdego sklepu w systemie.”

Przyznam się – poczułem się, jakby mnie nie było stać na ich rozwiązanie :)

Napisałem drugiego maila, że nie pytałem o cenę w tyn sensie, że „ma być tanio, bo inaczej nie kupię”.

Dostałem kolejnego maila:

W takim razie proponuję zorganizowanie konferencji telefonicznej. Ze względu na fatalną jakość połączeń preferujemy Skype. Proszę o propozycję terminu, który będzie dla Państwa dogodny.

(następował podpis, który był … imieniem)

Nie do końca chyba zrozumiałem treść powyższego tekstu. Czyżby skype był lepszy od telefonu ? No cóż. Nie używam skype i raczej nie planuję instalować, tylko po to, żeby porozmawiać w formie „konferencji” (zawsze mi się wydawało, że konferencja to rozmowa więcej niż 2 osób, ale być może się mylę). Zaiste – ciężko kupić niektóre reozwiązania – trzeba mieć bardzo dużo samozaparcia. Ja nie miałem tym razem …

Trendy w budowie stron www – czy robić splashscreen ?

Często zwracają się do nas firmy, które chcą przebudować istniejącą stronę internetową – często chcą zmienić tylko tzw. intro na stronie – zrobić tam jakąś elegancką animację flash, bo stara się już zdezaktualizowała. W takim przypadku odpowiadamy standardowo:

Bardzo chętnie wykonamy dla państwa nowe animowane intro jednak zanim napiszę o cenie za jego wykonanie chciałbym wtrącić kilka zdań dot.  kwestii technicznych, trendów i pozycjonowania.

Tego typu intra są rozwiązaniem, którego raczej unika się w tworzonych  współcześnie serwisach. Oczywiście można znaleźć jeszcze wiele takich  stron ale samo rozwiązanie jest raczej rozwiązaniem przechodzącym do historii.

Dla przykładu podam tutaj stronę jednego z naszych klientów (nazwijmy ją firmą X) – którą można zobaczyć pod adresem tutaj-podajemy-adres-www (intro pojawia  się tylko przy pierwszym wejściu). Jest to strona która nasza firma  wykonywała tylko w części technicznej (system zarządzania treścią CMS) – nie byliśmy autorem projektu. Aktualnie prowadzone są z tą firmą rozmowy (rozpoczęte oczywiście z ich inicjatywy) o wykonaniu kilku poprawek dotyczących kwestii prezentacji, w tym m.in. pozbycie się intro. W kilka miesięcy od uruchomienia strony okazało się że idea prezentacji samej strony, która powstała w zewnętrznej firmie design’erskiej ma się nijak do jej późniejszej funkcjonalności i do tego jak odbierają ją użytkownicy.
Pozycjonowanie takich stron to kolejny element, którego nie da się pominąć. Nie będę tutaj bagatelizował wrażenia artystycznego takiej animacji w intro jednak kolejną kwestią po zaprojektowaniu a następnie uruchomieniu każdej strony www jest jej późniejsze wypromowanie tak aby była łatwo znajdowana w wyszukiwarkach internetowych a jej pozycja była w nich jak najwyższa. W tym miejscu animowane intra flashowe na pewno nam nie pomogą.

Ważne jest aby użytkownik wchodzący na stronę odnalazł na niej jak najszybciej interesujące go treści. Tak właśnie na stronę patrzą tzw. roboty internetowe lub boty wyszukiwarek. Ich zadaniem jest czytanie stron internetowych i analiza wielu parametrów. Tutaj też w kontekście pozycjonowania stron www trzeba stosować się do pewnych kanonów, które mówią że nie powinno stosować się intro flaszowego czy jakiegoś innego (obszernych informacji na ten temat można szukać na stronie http://www.google.com/support/webmasters/?hl=pl).

Po takim wstępie często klient (lub potencjalny klient) dochodzi do wniosku, że faktycznie już miał takie informacje od swoich kontrahentów, ale „takie intro ładnie wygląda”. Ostatecznie klienci budując nową stronę stawiają na usability a nie na animację, która nic nie wnosi do przekazu treści strony www, a jednie długo się wczytuje i powoduje, że użytkownik witryny szuka panicznie przycisku „pomiń intro”.

Problemy z systemem plików

Każdemu zdarza się popełniać błędy, nawet programistom o czym można przekonać się przeglądając listy z dziurami zabezpieczeń, np. Secunia Advisories. Błędy bezpieczeństwa to nie jedyny problem, z którym administrator musi się zmagać w codziennej pracy.

W ostatnim czasie na kilku produkcyjnych maszynach zaczęły się problemy z obciążeniem oraz błędami systemu plików, które skutkowały automatycznym przemontowaniem partycji w trybie tylko do odczytu co następnie prowadziło do destabilizacji maszyny przez procesy, które chciały coś na tej partycji zapisać. Rzut okiem na logi serwera oraz przeszukanie redhatowego bugtraqua i oto mamy punkty zaczepienia.

Postępowanie w takich sytuacjach jest bardzo proste:
1. Należy zachować spokój, gdyż nieprzemyślane działanie może przynieść więcej szkody niż pożytku
2. Przyjrzeć się dokładnie logom serwera, w tym przypadku w logach powtarzają się wpisy:
Jul 8 10:16:14 erwin kernel: EXT3-fs error (device md4): ext3_lookup:
unlinked inode 99189142 in dir #99188744
Jul 8 10:16:14 erwin kernel: Aborting journal on device md4.
Jul 8 10:16:14 erwin kernel: __journal_remove_journal_head: freeing
b_committed_data
Jul 8 10:16:14 erwin last message repeated 2 times
Jul 8 10:16:14 erwin kernel: ext3_abort called.
Jul 8 10:16:14 erwin kernel: EXT3-fs error (device md4):
ext3_journal_start_sb: Detected aborted journal
Jul 8 10:16:14 erwin kernel: Remounting filesystem read-only

3. Jak widać problem występuje z journalem systemu plików (jest on uszkodzony), więc należy go przywrócić:
- uruchamiamy system w single mode (należy dodać parametr single do wiersza parametrów kernela w bootloaderze
- należy odmontować uszkodzoną partycję, np. umount /dev/md4
- usuwamy uszkodzony journal: tune2fs -O ^has_journal /dev/md4
- sprawdzamy system plików co może trochę potrwać: e2fsck -fy /dev/md4
- zakładamy nowy journal: tune2sf -j /dev/md4
- ponownie sprawdzamy system plików: fsck -y /dev/md4
- reboot
4. Jeśli wszystko przebiegło bez problemów to możemy się cieszyć z kolejnego rozwiązanego problemu.

Napisano: 9 lipca 2010

Autor:

Kategorie: Linux, serwery

Tagi: , , , ,

140 tysięcy aplikacji i 3 miliardy ściągnięć…

Takimi wynikami chwali się sklep z aplikacjami dla urządzeń mobilnych giganta zza oceanu, z jabłuszkiem w logo. Robi wrażenie, tym bardziej, że trend zapotrzebowania na rozwiązania mobilne jest zdecydowanie wzrastający. Do takiego stanu rzeczy w znacznym stopniu przyczyniają się giganci rynku, którzy sami napędzają koniunkturę i forsują swoje (wzajemnie niekompatybilne) mobilne rozwiązania. Oczywiście polski rynek to nie ta skala, a i moda na rozwiązania mobilne, nie jest jeszcze tak powszechna jak za oceanem. Trudno jednak negować fakt, że internet mobilny jest obok, rozwija się i nigdzie się nie wybiera. Im wcześniej zdamy sobie sprawę z tego faktu, tym lepiej. Dlaczego zatem nie ugryźć kawałka tego lukratywnego „mobilnego” tortu?

Podstawowym problemem jest mnogość platform systemowych w urządzeniach mobilnych (Android, iOS, Symbian, Windows Mobile) i ich wzajemna niekompatybilność. Decydując się dzisiaj na projekt aplikacji natywnej – czyli takiej która działa bezpośrednio na urządzeniu – musimy korzystać z dedykowanego zestawu narzędzi (SDK) dla danej platformy. Co w przypadku, gdy zależy nam na przenośności, wiąże się z pisaniem wielu wersji tej samej aplikacji na poszczególne systemy – dodatkowy czas i koszty. Jednak wraz z obecnym gwałtownym rozwojem aplikacji typu RIA, i coraz wiekszymi możlwiościami przeglądarek, pojawia się alternatywne rozwiązanie…

Mobilne aplikacje webowe – uruchamiane w przeglądarce urządzenia przenośnego, funkcjonujące na zasadzie „otwórz przeglądarkę, wpisz adres URL i ciesz się swoją aplikacją”.

Już teraz rozwiązania te oferują wygląd i funkcjonalność zbliżoną do tych, oferowanych przez aplikacje natywne, a wraz z wejściem na rynek zaawansowanych rozwiązań jak ustandaryzowana obsługa audio i wideo, grafika 3D wspierana przez WebGL (dla gier 3D i modelowania), obsługa grafiki 2D i animacji, usprawnienia komunikacji, wsparcie dla geolokalizacji, lokalne magazyny danych, bazy SQL, cachowanie zasobów (tak, że będą dostępne po przejściu w tryb offline) przeglądarka stanie się kompleksowym graficznym środowiskiem do uruchamiania aplikacji.

Dodatkowym atutem, są pojawiające się, znakomite narzędzia jak Sencha Touch - pierwszy oparty na HTML5, wieloplatformowy framework dla twórców aplikacji mobilnych. Powstały z połączenia lidera rynku rozwiązań biznesowych – biblioteki komponentów Ext JS, służącej do szybkiej budowy interfejsów i bogatych aplikacji internetowych (nasz firmowy CMS) wraz z jedną z najlepszych bibliotek Javascript dla urządzeń mobilnych – JQTouch.

Z pomocą Sencha Touch, będziemy mogli pisać aplikacje do złudzenia przypominające rozwiązania znane z telefonów Apple’a, obsługiwane zaawansowanymi zdarzeniami dotykowymi, oferujące dowolną funkcjonalność: od mobilnego uzupełnienia systemów do zarządzania kontaktami z klientami, przez biurowe aplikacje raportująco-użytkowe, po aplikacje do zarządzania sieciowym łańcuchem dostaw (SCM).

Mimo, że obecnie prym nadal wiodą aplikacje natywne (póki co szybsze i bardziej niezawodne), to przyszłość mobilnych aplikacji webowych i tego stosunkowo młodego rynku maluje się kolorowo. Wraz z rozwojem nowych narzędzi i technologii, środek ciężkości projektowania mobilnego będzie przesuwał się w stronę aplikacji przeglądarkowych. Pokonanie obecnych słabości tych rozwiązań, jest tylko kwestią czasu – kombinacja wzrastającej mocy obliczeniowej urządzeń przenośnych, dalszy rozwój WebKita, większa ilość RAM, nowy interpreter Javascript – Nitro, to tylko niektóre przesłanki pozwalające z całą stanowczością twierdzić, że sieć stanie się nieuchronną platformą zarówno dla aplikacji mobilnych jak i tradycyjnych.

Nasz udział na konferencji Google dla agencji

31 maja w Warszawie odbył się Dzień „Google dla agencji” – spotkanie skierowane do agencji interaktywnych i webmasterskich. Na imprezę przybyło prawie 300 uczestników z całego kraju wyłonionych spośród wszystkich firm współpracujących z Google, które zadeklarowały chęć uczestnictwa w konferencji. Naszą firmę reprezentowało na nim dwóch pracowników. Czytaj dalej